W samo sedno

gry wojenne

Wszędzie gdzie nie spojrzeć, z każdej strony, atakuje nas reklama. Plakaty, nachalne popupy, bannery opanowały już dawno nie tylko świat wirtualny, ale i ten rzeczywisty – codzienny. Na każdym przystanku, płocie, za każdą sklepową szybą obserwują nas celebryci, gwiazdy filmowe, twarze firm kosmetycznych… politycy.

Ci ostatni, na szczęście, rażą nas swoim widokiem tylko przed zbliżającymi się wyborami. Batman, Superman, Hannah Montana, Ben 10, Shrek! To tylko niektóre postaci na stałe wkomponowane w naszą codzienność. Każda z nich jakże inna i jakże podobna – z tego samego popkulturowego worka. Jedyną bronią, którą odeprzeć możemy atak tych wścibskich natrętów jest nasz własny rozum i wolna wola. Pozostaje też cieszyć się, że forma reklamy podprogowej jest w Polsce zakazana. Strach pomyśleć co działoby się gdyby było inaczej – nie mówię o reklamach promujących np. gry dla dzieci, ale wyobraźmy sobie kampanię reklamującą gry wojenne, która dociera nieświadomie do umysłu każdego z nas… straszne.

Podobne:

  1. Najlepsze są gry dla dzieci
Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.